• Strona główna
  • Samochody
  • Motocykle
  • MINI
  • Samochody używane
  • Inchcape Motor
    • O nas
      Strategia i wizja
      Zarząd Inchcape PLC
      Zarząd Inchcape Motor

      Nasza historia
      Nasi Partnerzy
      Nasz biznes
      Australia
      Azja
      Europa
      Reszta świata
      Rynki wschodzące
      Inchcape Motor Warszawa
      Samochody używane BMW
      Samochody używane innych marek

      Inchcape Motor Wrocław
      Samochody używane BMW
      Samochody używane innych marek
Aktualności Nowości Oferta Sprzedaż flotowa Usługi finansowe Serwis i akcesoria Jazda testowa Kontakt
Dealer BMW Inchcape Motor
bmwbmw
bmw
Historia Inchcape zaczęła się wiele lat temu.

Jedenaście mil od wschodniego wybrzeża Szkocji, na dnie morza spoczywają niezliczone wraki statków. Jest to miejsce wiecznego spoczynku marynarzy opływających Wyspy Brytyjskie, których podróż nie zakończyła się szczęśliwym powrotem do domu.

Miejsce to zyskało złą sławę z powodu podwodnej rafy niewidocznej dla okrętów zepchniętych w jej pobliże podczas silnych sztormów. Nieszczęsne załogi statków nie miały żadnych szans w starciu z ostrymi podwodnymi skałami.

Rafa ta nosi nazwę Inchcape Rock.

W roku 1800 miał miejsce kolejny potężny sztorm, którego ofiarą padło 70 okrętów wraz z ludźmi, którzy zginęli po spotkaniu z Inchcape Rock.

Aby rozwiązać ten problem i ocalić życie kolejnych podróżników, w Szkocji wielokrotnie snuto plany budowy latarni morskiej na skale. Miała być ona jasnym punktem wśród ciemności morza, który ostrzegałby żeglarzy przed śmiertelnym niebezpieczeństwem.

Niestety, na próżno było szukać śmiałka gotowego poświęcić się budowie kamiennej wieży wzniesionej na rafie wśród fal, która byłaby wystarczająco solidna, aby przetrwać siłę największych sztormów.

Było to zadanie niewykonalne dla większości ówczesnych konstruktorów, z wyjątkiem jednego, Roberta Louisa Stevensona.

Ten młody szkocki architekt postanowił, że dokona rzeczy niemożliwej. Po długim zmaganiu z niedowierzającymi mu urzędnikami, uzyskał w końcu zgodę na rozpoczęcie prac nad latarnią. Jego sukces możliwy był dzięki determinacji w działaniu, wierze w sukces przedsięwzięcia oraz nieustającemu dążeniu do realizacji celu tam, gdzie inni zawiedli. Właśnie dzięki temu, latarnia ratująca ludzkie życie, miała powstać na Inchcape Rock.

Prace nad projektem rozpoczęły się w roku 1806. Stevenson osobiście wybrał zespół robotników spośród lokalnej społeczności. Budowa rozpoczęła się kolejnego lata.
Okazało się, że prace nie mogły postępować tak szybko, jak początkowo planowano. Powodem była ograniczony dostęp do skały, która przez większość czasu znajdowała się pod wodą. Prace mogły być prowadzone jedynie podczas przypływów, przez dwie godziny w ciągu dnia.

Prowadzenie prac utrudniał też fakt, że załoga mieszkała na statku zakotwiczonym o milę od Inchcape Rock, więc wiosłowanie pomiędzy statkiem, a skałą było niebezpieczne, oraz powodowało stratę cennego czasu i energii.

Aby przyspieszyć przebieg prac, Stevenson obmyślił plan zbudowania najpierw wysokiej drewnianej konstrukcji, w której robotnicy mogliby mieszkać, podczas gdy skała znajdowała się pod wodą

Pierwszego lata drewniana konstrukcja została wzniesiona, lecz niewielu spośród ludzi Stevensona wierzyło, że przetrwa niszczycielską siłę nadchodzących zimowych sztormów.
Zimą, prace na skale zostały przerwane, lecz na lądzie, 60 sprawnych zespołów poświęciło ten czas na przygotowanie kamiennych bloków, z których miała być zbudowana latarnia. Każdy pojedynczy granitowy blok ważył około tony.

Stevenson wraz z załogą powrócił na morze wiosną kolejnego roku. Ku powszechnemu zdumieniu, drewniana konstrukcja pomysłu Roberta oparła się srogiej zimie. Dzięki temu zespół nabrał wiary w osiągnięcie celu swoich wysiłków. Drewniany dom stał się schronieniem robotników na czas pracy na skale.

Jeszcze tego samego lata na skale położono pierwsze kamienne bloki. Oznaczało to, że po dwóch latach pracy, fundament pod budowę latarni mógł zostać ukończony.

Podczas budowy latarni zespół przez większość czasu musiał zmagać się z kapryśną pogodą, dzielnie znosząc trudne i niebezpieczne warunki. Budowa latarni nie obyła się bez ofiar, a Stevenson stracił trzech robotników.

Prace trwały przez jeszcze dwa lata, aż w końcu latarnia o wysokości 100 stóp została ukończona i dumnie stanęła obok drewnianego schronienia.

Wreszcie, w roku 1811, cztery lata po rozpoczęciu pracy, na szczycie latarni zainstalowano silne latarnie olejowe, które zapłonęły, aby ostrzegać żeglarzy przed śmiertelnym niebezpieczeństwem czającym się u podnóża budowli. Stevenson i jego ludzie pokazali światu, że niewykonalne stało się rzeczywistością.

Imponująca wieża, wznosząca się na 115 stóp, zbudowana 11 mil głąb morza, najstarsza latarnia morska świata zbudowana na pełnym morzu, jest jednym z siedmiu cudów ówczesnej techniki Do dziś, jej światło wciąż ratuje ludzkie życie.

Sukces Stevensona był nie tylko inspiracją dla ówcześnie żyjących konstruktorów i architektów. Zainspirował też innego Szkota – Jamesa Lyle Mackay.

Mackay dorastał nieopodal miejsca powstania latarni – w okolicy Strathnaver. 40 lat po tym jak Stevenson zakończył prace, młody Mackay przeżywał fascynację odwagą i zaangażowaniem zespołu, który poświecił wiele trudu, aby osiągnąć na pierwszy rzut oka niewykonalny cel.

Stevenson i jego pracownicy byli dla Jamesa Mackay symbolem i dowodem a to, że dzięki determinacji, odwadze i wspólnej pracy można osiągnąć niemal wszystko.

Mackay nie zapominał o tym nawet przez chwilę, kiedy wyruszał w poszukiwaniu szczęścia w kierunku Indii, Chin, lądów na Morzu Południowo-chińskim – ku wschodzącym w tamtych czasach rynkom zbytu.

Mackay przybył do Indii w 1874. Znalazł tam pracę, jako uczeń w firmie kupiecko-handlowej należącej do dwóch innych szkockich przedsiębiorców: Williama MacKinnon oraz Roberta Mackenzie.

James Mackay w krótkim czasie zyskał sławę i uznanie oraz został wspólnikiem w firmie Mackinnona i Mackenzie, a 20 lat później samodzielnie przejął jej działalność.

Firma Jamesa Mackay rozwijała się przez kolejne dekady. Z czasem zdobywała udziały w różnorodnych dziedzinach: w sektorze produkcji tkanin, na plantacjach herbaty, oraz w firmach transportowych działających się w Indiach, Anglii i Australii.
W kolejnych latach firma rozwijała też działalność w przemyśle: paliwowym, komunikacyjnym, kolejowym, portowym, węglowym, bankowym, ubezpieczeniowym i włókienniczym.

Ogromny rozwój działalności Jamesa Mackay możliwy był dzięki nowatorskiemu duchowi założycieli firmy; oraz ich determinacji i jasno określonemu celowi, aby zapewniać najwyższy poziom obsługi i wywierać na swych klientach jak najlepsze wrażenie.

Historia latarni na Inchcape Rock, która była inspiracją Jamesa Mackay w młodości, sprawiła, że jego sukces miał solidne podstawy: odwagę przy podejmowaniu decyzji, wytrwałość w działaniu, oraz ciężką pracę zespołową, aby osiągać wspólne cele.

Kiedy Król Jerzy V wręczał nagrodę za zasługi dla przemysłu brytyjskiego, James Mackay przyjął miano Barona Inchcape na Strathnaver w uznaniu dla niezwykłego osiągnięcia Stevensona. W 1929 James Lyle Mackay w uznaniu swoich zasług został mianowany pierwszym Hrabią Inchcape.

Dziś Inchcape opiera się na solidnych fundamentach swojej długoletniej historii i ma na celu zostać najbardziej skupioną na kliencie firmą w branży motoryzacyjnej na świecie, poprzez stworzenie niezapomnianego wrażenia dla naszych Klientów.

Z pomocą prawie 12 tysięcy pracowników na całym świecie, Inchcape działa w 230 zakładach dealerskich oraz 83 punktach dystrybucyjnych w 25 krajach.
bmw
bmwWykonanie: ARTNOVA
bmwMapa strony
bmwKontakt